na temat...

Dienstag, 16. Juni 2009

kwiatuszki niebieskie


jakoś ostatnio nie mogę się od nich opędzić, gdzie nie pójdę cisną mi się w oczy niezapominajki... A to w kwiaciarni na rogu, a to w wazoniku na stoliku w ulubionej kafejce, a to u sąsiadki na balkonie... I zapatrzyłam się tak bardzo, że powstała bransoletka z niezapominajkami właśnie, wieki trwało zanim ją dolakierowałam... ufff, a teraz tak ją polubiłam, że jeśli ją ktoś kupi to wyślę z ciężkim sercem... też tak macie????

2 Kommentare:

  1. doskonale znam to uczucie... bo niezauważenie przywiązujemy się do tych przedmiotów, które tworzymy. W końcu pieścimy je w swoich dłoniach ;) i zwykle wkładamy w nie kawałek serca.

    AntwortenLöschen
  2. oniemiałam... ktoś zagląda do mojego bloga!!! i to kto!! uwielbiam Twoje prace i tym bardziej cieszę się, że mogę Cię Penelopo gościć na moim skromnym, młodziutkim blogu, nawet na myśl mi nie przeszło, że ktoś tu zagląda, dlatego tak długo trwało zanim odpowiedziałam...

    poza tym miło usłyszeć, że w moim przywiązywaniu się do prac nie jestem odosobniona... jakoś mi się lżej na sercu zrobiło, ufff.. dziękuję Penelopo za Twój piewszy na moim blogu komentarz !

    AntwortenLöschen