na temat...

Dienstag, 16. Juni 2009

kwiatuszki niebieskie


jakoś ostatnio nie mogę się od nich opędzić, gdzie nie pójdę cisną mi się w oczy niezapominajki... A to w kwiaciarni na rogu, a to w wazoniku na stoliku w ulubionej kafejce, a to u sąsiadki na balkonie... I zapatrzyłam się tak bardzo, że powstała bransoletka z niezapominajkami właśnie, wieki trwało zanim ją dolakierowałam... ufff, a teraz tak ją polubiłam, że jeśli ją ktoś kupi to wyślę z ciężkim sercem... też tak macie????