na temat...

Sonntag, 24. Mai 2009

metamorfozy czyli życie po życiu




Jakiś czas temu kupiłam na targu staroci osiem stareńkich gałeczek do mebli, razem ze śrubkami z przeznaczeniem "na przydasię"... podczas zeszłorocznych intensywnych porządków w mojej piwnicy trafiłam na nie wciśnięte w jakiś zakurzony kąt. Ruch i wysiłek włożony w porządki intensywnie pobudziły chyba moją kreatywność bo od razu zabrałam się za czyszczenie i odnawianie gałek, poniżej wersja ostateczna. Spieszę nadmienić, że gałeczki mają już nową właścicielkę zachwyconą i zadowoloną. Właśnie to uwielbiam - dawanie drugiego życia zapomnianym przedmiotom, ogromną frajdę z bawienia się metamorfozą a do tego wszystkiego jeszcze ktoś trzeci się z tego cieszy... cóż może być piękniejszego???

3 Kommentare:

  1. gałeczki piękne,
    marzą mi się takie gałeczki, ale w niebieskościach do mojej kuchni w przyszłości.... chociaz ja bym je gładko zamalowała na biało, zeby nie było widać , ze to drewno i wylakierowała na szklisty połysk- żeby udawały starą porcelanę...rozmarzyłam się:)

    AntwortenLöschen
  2. Witaj Madziu :))
    Cieszę się, że zaczęłaś prowadzic swojego bloga. Twoje prace bardzo mi się zawsze podobały. Czekam więc na kolejne wpisy i pozdrawiam Cię serdecznie ze słonecznej dzisiaj Gdyni ;)

    AntwortenLöschen
  3. Jadwiszko, ja miałam OGROMNY dylemat w kwestii wyboru stylu, ale ponieważ miały to być gałki do mojej kuchni nieco shabby, więc zdecydowałam się na takie właśnie pół wyłażące drewno i lakier półmat. Później niestety wyprowadziliśmy się do innego miasta i z rozpaczy wystawiłam gałki na sprzedaż i szybciutko zmieniły właścicielkę...Ale mam nadzieję, że jeszcze kiedyś powróce do tematu "moje własne wymarzone miejsce" i wtedy poszaleję z gałeczkami raz jeszcze...

    O rany, jak się bardzo cieszę, że do mnie zaglądacie! Byłam przekonana, że rzucam słowa w eter i gdzies się to wszystko rozchodzi, a tu proszę, taka miła niespodzianka!!! Witam Was bardzo serdecznie!

    AntwortenLöschen