na temat...

Montag, 13. April 2009

no i dorobiłam się bloga

mam własnego bloga! i z tej radości nie wiem od czego zacząć... właściwie piszę troszkę w tajemnicy bo w pokoju obok gromadka osób czeka na mnie by dokończyć rundkę golfa Wii..., no ale otworzyć bloga i tak zupełnie NIC nie napisać to też troszkę wstyd...

... mamy lany poniedziałek a na mnie nie spadła ani kropla wody... no cóż w Muenster nie znają Śmigusa-Dyngusa, próbowałam przekonać co poniektórych do tego polskiego zwyczaju, ale w zeszłym roku skończyło się to niemal awanturą... w tym roku dałam za wygraną. Teraz z tęsknotą i łezką w oku wspominam te dzikie grupy rozwrzeszczanych latorośli rodzaju męskiego biegające po całej Warszawie z wiadrami wody, chlustając nią gdzie i kogo popadło. Dziwne, kiedyś na ten widok jeżyły mi się ze złości włoski na rękach. Proszę jak pryzmat czasu i odległości magicznie wpływa na postrzeganie świata...

Keine Kommentare:

Kommentar veröffentlichen